Urodziny to ten dziwny dzień w życiu, który jak byliśmy mali, był najpiękniejszym dniem w roku. Z biegiem lat jednak staje się kolejnym dniem. Kolejną rutyną odpowiadania na wiadomości i telefony i zastanawiania się jak to możliwe, że kolejny rok nie osiągnęliśmy wszystkiego co chcieliśmy.

Zwłaszcza w obecnej sytuacji samo pojęcie urodzin nabiera nowego znaczenia.

Wiele z nas straciło pracę i dotychczasową codzienność. Jednak coraz więcej osób ma też coś czego nie mieliśmy wcześniej – czas.Możemy w końcu usiąść i w spokoju przemyśleć i uporządkować nasze życie, postawić sobie nowe cele, nauczyć się czegoś nowego, rozwijać czy znaleźć hobby.

Czasami zagrożenie i niepewność w życiu to najlepszy motywator.

Kim chcesz zostać jak dorośniesz?

Pamiętacie to pytanie, które zadawali nam w szkole? Ilu z nas w dzieciństwie odpowiedziała z pełnym przekonaniem weterynarz, lekarz, strażak… A ilu z nas wykonuje wymarzony dzieciństwie zawód?

Pewnie wiele z nas nadal nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie.

A kim zostaniesz?

Im więcej lat mija tym większe mam wrażenie, że naszym życiem rządzi w dużej części przypadek. Tylko, że ten przypadek podsuwa nam nowe ścieżki w życiu i to tylko od nas zależy czy nimi podążymy.

A kim zostaniesz?

Pamiętacie kiedy wściekaliśmy się kiedy rodzice próbowali nam mówić „Ucz się tego, to Ci się w życiu przyda”. Na pewno nie chcieli dla nas źle. Chcieli, żebyśmy byli bezpieczni, żebyśmy mieli stabilną pracę i podążali bezpieczną ścieżką.

Czasami fajnie by było wrócić do czasów kiedy ktoś za nas decydował. Kiedy nie mieliśmy innego wyboru jak iść do szkoły i nie trzeba było myśleć co będzie za kilka lat.

Kiedy było bezpiecznie.

Z biegiem lat uświadamiamy sobie, że czasami jednak trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu, żeby zmienić swoje życie!

Świat jest na wyciągnięcie ręki

Bariery oczywiście istnieją, ale jeśli czegoś naprawdę pragniemy to zazwyczaj znajdziemy drogę do celu. Czasem może być pokrętna, ale żyjemy w czasach tylu możliwości, że praktycznie nie ma rzeczy niemożliwych. Często to właśnie MY jesteśmy naszą największą barierą.>

Uporządkowanie życia przez uporządkowanie marzeń

Macie jakieś marzenie? Chyba każdy z nas ma. Nawet jeśli teraz nie możemy sobie przypomnieć warto wziąć kartkę papieru i wypisać nawet swoje stare marzenia z czasów dzieciństwa.

Może nawet zauważycie, że niektóre z tych marzeń stały się rzeczywistością? Nasze marzenia i pragnienia pośrednio przyczyniają się do naszego działania.

Dlatego warto wiedzieć czego sami pragniemy od życia. Każdy z nas na pewno gdzieś głęboko siebie mniej więcej wie czego chce. Tylko nie potrafi tego ująć w śłowa. Czy stabilizacji majątkowej, czy gromadki dzieci, założenie własnego biznesu?

Zdecydowanie polecam wypisać sobie na kartce marzenia/cele w jednym miejscu, a w drugim zrobić burzę mózgów i wypisać przeróżne sposoby na ich spełnienie. Sama byłam sceptycznie nastawiona do tego typu pomysłów, jednak z biegiem lat uważam, że naprawdę mi pomogły!

Nauka

Dużo z nas po skończeniu studiów idzie do pracy i zapomina jak to było się uczyć! Zaczynają się problemy z zapamiętywaniem i skupieniem.

Podobno ważne jest to, żeby cały czas pobudzać mózg. Nie musi to być nauka matematyki – może być to rozwijanie hobby! Chodzi o stymulowanie mózgu.Jest całe mnóstwo blogów, oraz kursów online. Niestety większość kursów, które znalazłam było niekompletnych i przede wszystkim tekstowe – niestety z moim kiepskim wzrokiem i częstymi migrenami tekst odpada. W końcu wpadłam na UDEMY czyli szkolenia i kursy w formie filmików.

Znalazłam tam dużo fajnych i kompletnych kursów i w końcu mam czas, żeby je przerobić. Kursy w Japonii są tak drogie, że musiałabym zapłacić równowartość swojej wypłaty za miesiąc nauki, a na Udemy mam jeszcze dłuższy i kompletny kurs za jedynie jedną godzinę swojej pracy.

Nie muszą to być oczywiście płatne kursy. Jest sporo kursów na youtube. Tez ze względu na obecną sytuację dużo stron oferuje zniżki lub darmowe kursy – np. coursera.

Najważniejsze jest to, żeby znaleźć pozytywne strony całej sytuacji. Nawet po zniesieniu restrykcji raczej szybko nie zdołamy wrócić do „normalnego” życia. Ale możemy znaleźć motywację do spędzenia tego czasu produktywnie i może nawet poprawienia swojej dotychczasowej „normy”!

A jak Wy spędzacie czas w domu?

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments