Jak wygląda praca na umowę o pracę w Japonii? Czy Japończycy tak dużo pracują? Ile jest dni ustawowo wolnych od pracy? Jest to temat rzeka, ale mam nadzieję chociaż trochę go przybliżyć.

Zapraszam także do przeczytania wywiadu na temat Ile kosztuje życie w Japonii.

Szukanie pracy

Pracy szuka się tak samo jak w innych krajach. Najczęściej przy pomocy Internetu. Istnieje też wiele aplikacji z ofertami, a także aplikacji, które zbierają pojedyncze aplikacje w jedną.

Bardzo dużo osób korzysta jednak z pomocy agencji. Jest ich naprawdę dużo i jeżeli nie jest się pewnym swoich sił na rynku pracy jest to dobra opcja na start. Takie agencje często zapewniają szkolenia przygotowujące do rozmowy o pracę, seminaria z pisania CV oraz zawsze można się zwrócić do swojego agenta z prośbą o pomoc w napisaniu dokumentu. Najpopularniejszą agencją jest Recruit Agent.

Japońskie CV

W Japonii CV nazywa się 履歴書 (rirekisho). Wygląda zupełnie inaczej niż CV, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Istnieją specjalne szablony, które się po prostu wypełnia naszymi danymi. Jest to dosyć wygodne na komputerze, jednak do niedawna można je było wypełnić tylko i wyłącznie odręcznie. Japończycy wierzą, że charakter pisma oddaje charakter osoby i jest to jeden z głównych czynników czy dana osoba się do pracy nadaje. Na szczęście powoli coraz więcej miejsc akceptuje wydrukowane CV.

Japońskie CV

Przykładowy szablon CV do wypełnienia znajdziecie tutaj.

Poza CV w zależności od miejsca i zasad mogą być potrzebne rekomendacje, portfolio lub kolejny druk typu CV.

Nadgodziny wliczone w wypłatę

W Japonii nadal większość ofert pracy przy informacji o miesięcznym zarobku zawiera przypis dotyczący ilości nadgodzin, które są już wliczone w wynagrodzenie. Często jest to 20-40 godzin miesięcznie, czyli 1-2 godziny dziennie. Nawet jeśli mamy nadgodziny wliczone w wynagrodzenie teoretycznie nie mamy obowiązku ich wypełnić i nikt nie powinien mieć prawa nakazać nam ich odpracować. Teoretycznie. 

Stacja Shibuya

„Czarna firma”

Tak jak wszędzie na świecie tak i w Japonii są firmy, które nie szanują praw pracownika. Tak zwane tutaj ブラック企業 (burakku kigyou) czyli czarna firma w wolnym tłumaczeniu.

Zazwyczaj nie respektują one:

  • prawa pracownika do urlopu, w tym tez urlopu macierzyńskiego – kobiety w ciąży są po prostu zwalniane
  • wymuszają niepłatne nadgodziny
  • występuje pawahara – power harassment, czyli osoby o wyższym stanowisku w firmie wykorzystujące swoją pozycję
  • sekuhara – sexual harassment, czyli wszystko od podtekstów skierowanych do osób płci przeciwnej czy traktowanie kogoś w określony sposób ze względu na płeć

Istnieją nawet rankingi roczne takich firm i teraz wyszukując zdziwiło mnie, że widnieją na nich nazwy dosyć znane. Nominacje w roku 2019:

  •  KDDI  
  • セブン-イレブン・ジャパン (Seven Eleven Japan)
  • 電通 (Dentsu)
  • ロピア (Lopia)
  • 長崎市 (Nagasaki)
  • トヨタ自動車 (Toyota Motor Corporation)
  • 三菱電機 (Mitsubishi Electric)
  • 吉本興業 (Yoshimoto Kogyo)
  • 楽天 (Rakuten)

Jeżeli nasza firma jest „czarna” – np. nie płacą nam za nadgodziny czy staliśmy się ofiarą pawahara czy sekuhara możemy zebrać dowody i zgłosić to do roudou kijun. Wersja angielska tutaj.

Są czarne firmy… A białe?

Każdego roku wychodzą również i listy z ホワイト企業 (howaito kigyou) czyli białymi firmami. Znalazłam jednak dużo list, a na niektórych w czołówce mieściły się firmy wymienione powyżej jako czarne. Tutaj jest lista 100 białych firm w roku 2020.

Czym się sugerują Japończycy mówiąc o firmie, że jest biała?

  • wolne soboty i niedziele
  • płatny urlop
  • brak nadgodzin lub nadgodziny płatne
  • wolne święta narodowe oraz ustawowo dni wolne od pracy
  • atmosfera w pracy
  • płatne dojazdy do pracy
Przed budynkiem firmy

Płatny urlop?

Na start zazwyczaj dostajemy zazwyczaj 10 dni. Z każdym przepracowanym rokiem/latami dostajemy dodatkowy dzień wolnego do puli. Jednak pomimo apeli do firm, nadal nie wszyscy wykorzystują swój urlop w całości. Jest to głównie związane z przeświadczeniem, że wykorzystanie całego urlopu co do dnia wygląda źle.

Nie istnieje też odpowiednik L4. Kiedy zachorujemy możemy albo wykorzystać dni z urlopu płatnego, albo po prostu wziąć urlop bezpłatny. Branie urlopu jak wspomniałam wyżej nie jest zbyt popularne, także i z powodu choroby. Dlatego dużo osób chodzi do pracy nawet jeżeli czuje się chora.

Święta narodowe i dni wolne od pracy wynagradzają małą ilość dni płatnego urlopu.

Ilość dni ustawowo wolnych od pracy szczerze mówiąc mnie zdziwiła. Kiedy pracowałam w sklepie miałam wrażenie, że co chwilę było coś. Praktycznie raz czy kilka razy w miesiącu jest jakiś dzień wolny, a najbardziej zdziwiło mnie to, że jeżeli dzień wolny wypada w weekend to często poniedziałek po weekendzie jest.. wolny.

W Japonii też są trzy długie „weekendy”. Nowy rok – często zaczynający się już w grudniu, Golden Week – w zależności od roku czasami wypada nawet ponad tydzień wolnego i Obon – czyli japońskie Święto Zmarłych. Ilość wolnego i daty w trakcie Obonu zależą od firmy. Dużo osób jednak wtedy bierze dodatkowe wolne i często wychodzi około tygodnia wolnego.

W zależności od firmy czasami jest o wiele więcej wolnego niż ustawowo i nie jest to odbierane z płatnego urlopu. Na przykład w firmie mojego partnera mają kilka dni wakacji w lato poza Obonem i w czerwcu organizują im kilkudniową wycieczkę na Okinawę. W firmie gdzie pracowałam wolne na Nowy rok zaczynały się już 27, a tydzień poprzedzający był wypełniony całodniowymi Wigiliami, chociaż w Japonii nie obchodzi się Świąt Bożego Narodzenia.

Podsumowując w Japonii jest o wiele mniej dni roboczych niż nawet w Polsce! Dla porównania kalendarz z dniami wolnymi od pracy w Japonii i w Polsce. Niebieskie to miejsca gdzie przewidziane jest wolne, ale zależy od firmy.

Skąd się w takim razie wzięli Ci zapracowani Japończycy?

W Japonii pracuje się inaczej niż na przykład w Polsce. U nas liczy się zrobiona praca – w Japonii liczy się sam proces pracy oraz to jak bardzo się „pracuje”. Inaczej mówiąc ciężej pracuje osoba, która dłużej siedzi w pracy niż osoba, która jest szybka i wychodzi o tzw. teiji – czyli godzinie skończenia pracy. Japonia wypada naprawdę kiepsko w porównaniu z innymi krajami w aspekcie… produktywności.

Pamiętam jak w szkole jeśli chciało się lepszą ocenę, a nie rozumiało się np. matematyki trzeba było pokazać, że nam zależy na lepszej ocenie. Nauczyciele organizowali zajęcia dodatkowe i poprawy starszych testów czy kartkówek. Można się też było nauczyć odpowiedniego tematu i odpowiedzieć na ocenę. Wszystko po to, żeby pokazać, że nam na tym zależy. Czasami (Ci mili) nauczyciele mówili, że nie poprawiliśmy oceny, ale podniosą nam ocenę za chęci.

Chyba najlepiej to oddaje sytuację w Japonii. Bardziej jest pochwalana osoba, która sobie nie radzi i klepie nadgodziny niż osoba, która jest szybka, efektywna i umie zorganizować sobie czas na tyle, żeby wyjść o teiji. Wszystko to wynika niestety z kultury oraz z braku chęci wielu osób do zmiany systemu pracy.

Kolejnym czynnikiem przyczyniającym się niestety do zaniżenia produktywności są spotkania. Japończycy kochają spotkania. W firmie mojego partnera ludzie zbierają się codziennie rano i każdy opowiada co robił wczoraj i co robi dzisiaj. Każdego dnia mają także spotkania w trakcie dnia, żeby omówić co zrobili i co będą następnie robić. Każdy najmniejszy błąd w działaniu aplikacji nad którą pracują musi być omówiony w zespole, nawet jeżeli niektórych osób bezpośrednio ten błąd nie dotyczy.

Czasami słyszałam też historie osób mówiące, że muszą zostać po pracy, bo czekają na telefon, mail czy fax od klienta.

Myślę, że to co najbardziej wyczerpuje ludzi są godziny pracy i czas jaki spędzają poza domem. Poza tym sam dojazd do pracy w godzinach szczytu zazwyczaj wykańcza mnie na tyle, że nie mam już ochoty nic robić cały dzień.

Bardzo ciekawy jest eksperyment przeprowadzony przez Microsoft w Japonii. Zmniejszyli ilość dni do 4 w tygodniu i zauważyli wzrost produktywności o 30%! Niestety nie zamierzają wprowadzić tego w życie.

Godziny pracy w Japonii

Godziny biurowe to najczęściej 9-18. W Japonii pracuje się 8 godzin + 1 godzina przerwy obiadowej czyli razem 9 godzin. Doliczając do tego średnio 40min~godzinę dojazdu sprawia, że spędza się blisko 11 godzin poza domem.

Stacja o 6 rano

Czasy się zmieniają

Oczywiście nie wszystko jest czarno-białe. Powstaje coraz więcej firm, które oferują swoim pracownikom karty benefitowe czy jak wspomniałam wyżej wyjazdy całkowicie sponsorowane przez firmę. Firmy zaczynają zmieniać godziny pracy na flex time – czyli ruchome godziny pracy lub oferują pracę zdalną. Coraz więcej Japończyków także zaczyna wybierać firmę nie tylko ze względu na jej reputację i wielkość, a na podstawie opinii i warunków pracy.

Japończycy mają coraz więcej kontaktu z firmami zagranicznymi oraz co roku przybywa obcokrajowców i osób mówiących po angielsku. Japonia zaczyna się otwierać na standardy zagraniczne, chociaż wprowadzenie zmian jest tu procesem dosyć długotrwałym, ale nie jest niemożliwe.

Obecna sytuacja epidemii może mieć także pozytywny efekt na przyspieszenie tych zmian.

Jak wygląda praca w Polsce? A może pracowaliście w Japonii i macie porównanie do pracy w Polsce?

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Most Voted
Newest Oldest
Inline Feedbacks
View all comments

[…] Prześladowania nie dotyczą oczywiście tylko szkoły. Jest to bardzo częste zjawisko także i w pracy. […]

[…] Kraj nadgodzin, czyli o pracy w Japonii […]